Pij dobry i chłodny akuratny
Zagubieni |Zakłady bukmacherskie |

„Pij, dobry i chłodny, akuratny na taką porę. I patrzy mi w oczy. Ładna jesteś mówi. Bardzo ładna, piękna można powiedzieć, urocza. Roman mial dobre oko, oj dobre.
Kwas rzeczywiście dobry, nie za chłodny, więc czuję smak, w każdym razie orzeźwiający. Nie mogę zapomnieć o klaczach, więc pytam
A syn kiedy wróci Chcę porozmawiać o koniach.
Chcesz kupić
Może.
Nie wiem. Nic pewnego powiedzieć nie mogę. Kosi kombajnem. Ale jeśli trafi się gospodarz, że sam życzy sobie kosić swoje, przychodzi do domu. Tak czy inaczej, wieczorem będzie.
Poczekam mówię. Jeśli pan pozwoli.
A co mam nie pozwolić, czekaj sobie. Jeśli chcesz, pokażę ci swoje gospodarstwo.
Dobrze, tylko ja coś wpierw zaproponuję. Dobrze Kiwa głową. Widzę, że nie macie kobiety w domu, więc zrobię porządek w kuchni. Tylko w kuchni, a potem pójdziemy obejrzeć posiadłość.
Dziękuję, rób swoje, poczekam na dworze. Ciepła woda w beczce na podwórzu albo zagrzej na maszynce gazowej, w kuchni nie będziemy rozpalać.
Kuba wyszedł. Założyłam szmatę na biodra i biorę się do roboty. W pierwszym rzędzie zdejmuję i moczę firanki. Idzie mi jak z płatka, myję, szoruję, wycieram i chodzę na pastwisko, aby nacieszyć oczy widokiem koni. Jest nadal upalnie, więc wszystko schnie w oczach. Uprzątam też sień i werandę. To przez te klacze napadła mnie taka zawziętość. Ja miałam przecież je kupić, ja je wypatrzyłam. Odnoszę wrażenie, że mnie oszukano, wręcz okradziono. To niedorzeczność, wiem, ale taka już jestem. Można temu zaradzić, ale nie wiem jak. Po psychologach nie będę się włóczyć, oni z każdego zrobią wariata. Jestem dziwaczką i lepiej ze mną nie zaczynać. Kiedy byłam w Austrii, pewien Syryjczyk powiedział mi, że jakby miał taką żonę jak ja, kazałby ją ukamienować. Kobieta ma dbać o męża i dom, przekonywał mnie, a ty myślisz o koniach, o ich tabunach. To świętokradztwo. Ale, chwała Bogu, nie wyznaję islamu i mogę jeździć na koniach, nasza wiara na to pozwala.“(12)