Monarcha czuł się
Restauracje warszawa |chippendales |

„Monarcha czuł się słusznie urażony i choć nadal kochał, utrzymując Katarzynę na dystans chciał sprawić, aby uzmysłowiła sobie chociażby cień własnej winy. Wypełniał go smutek i żal, a mimo to w swoich listach zachowywał spokój i rozwagę, dwornie nadmieniał o dawnych, miłych chwilach, które przeżyli, relacjonował jak to było w jego zwyczaju niezwykle drobiazgowo i w miarę dowcipnie swoje obowiązki oraz niezmiennie zapewniał obrażoną kochankę o swoich do niej uczuciach. Ten spokój podszyty był jednak chłodem.
Po pewnym czasie aktorka spostrzega, że proces wzajemnego oddalania się postępuje, że chyba przeciągnęła strunę i że kochany Franzi tylko do pewnego momentu jest kochany i „bezbrzeżnie" oddany. Prosi zatem, by pozwolił jej przyjechać do Gódólló, gdzie dorocznym zwyczajem bawi jako król węgierski. Monarcha grzecznie odmawia, zasłaniając się obowiązkami państwowymi.
Dotknięta do żywego artystka rozważa, jak ma postąpić. W 225 ubiegłym roku po podobnym afroncic pojechała w porze letniej do Ischl po to, żeby w przeddzień przyjazdu cesarza udać się ostentacyjnie do Kissingen, zostawiając służbie wiadomość, że tam czekają na nią kąpiele. Posłużyła się przy okazji żądłem zazdrości, dzięki któremu miała nadzieję, że jeszcze bardziej podekscytuje swojego krnąbrnego kochanka.“(9)