Zakłady bukmacherskie |Wiatrówki warszawa |
„lub z inspiracji Bułhakowa Nie jest to wykluczone, aczkolwiek dowodów na to dotychczas nie znaleziono. Faktem jest wszelako, iż po zakończeniu kampanii Bułhakow w imieniu imperatorowej obdarował Elżbietę Grabowską drogocenną bransoletą z szafirami i brylantami129. Tak więc wydaje się, że anonimowy dystych satyryczny, krążący w Warszawie w czerwcu i lipcu 1792 roku
Jedno hasło dla niego jest opatrzność boska! Całą radą Chreptowicz i pani Grabowska!
— w znacznym przynajmniej stopniu odpowiadał rzeczywistości. Poza tą parą na decyzję Stanisława Augusta pozostania w Warszawie wpływał również Bułhakow (bezpośrednio w rozmowach z królem) oraz Lucchesini. Wpływu rad czy sugestii jakichkolwiek innych osób nie udało się stwierdzić.
Ciekawą relację o rozmowie ze Stanisławem Augustem na temat wyjazdu króla do obozu pozostawił w swych pamiętnikach Eustachy Sanguszko. „Po batalii zielenieckiej (18 VI 1792) wysłany byłem do króla i Rady (Wojennej z doniesieniem o wygranej." — Przybył do Warszawy około 25 czerwca. — „Gdy królowi zdaję sprawę i wystawiam potrzebę, aby ruszył naród i z nim udał się walczyć, dokąd przystoi, najczulej od niego zapytany byłem, czyli w obozie będzie miał wygodę i kuchnię przyzwoitą. Smaczne pytanie, które tym więcej mnie zadziwiło, iż zastałem króla po obiedzie przy czarnej kawie; po czym widząc, że z tym Sardanapalem nie ma (nic) do czynienia, wróciłem do obozu"130.“(11)
„lub z inspiracji Bułhakowa Nie jest to wykluczone, aczkolwiek dowodów na to dotychczas nie znaleziono. Faktem jest wszelako, iż po zakończeniu kampanii Bułhakow w imieniu imperatorowej obdarował Elżbietę Grabowską drogocenną bransoletą z szafirami i brylantami129. Tak więc wydaje się, że anonimowy dystych satyryczny, krążący w Warszawie w czerwcu i lipcu 1792 roku
Jedno hasło dla niego jest opatrzność boska! Całą radą Chreptowicz i pani Grabowska!
— w znacznym przynajmniej stopniu odpowiadał rzeczywistości. Poza tą parą na decyzję Stanisława Augusta pozostania w Warszawie wpływał również Bułhakow (bezpośrednio w rozmowach z królem) oraz Lucchesini. Wpływu rad czy sugestii jakichkolwiek innych osób nie udało się stwierdzić.
Ciekawą relację o rozmowie ze Stanisławem Augustem na temat wyjazdu króla do obozu pozostawił w swych pamiętnikach Eustachy Sanguszko. „Po batalii zielenieckiej (18 VI 1792) wysłany byłem do króla i Rady (Wojennej z doniesieniem o wygranej." — Przybył do Warszawy około 25 czerwca. — „Gdy królowi zdaję sprawę i wystawiam potrzebę, aby ruszył naród i z nim udał się walczyć, dokąd przystoi, najczulej od niego zapytany byłem, czyli w obozie będzie miał wygodę i kuchnię przyzwoitą. Smaczne pytanie, które tym więcej mnie zadziwiło, iż zastałem króla po obiedzie przy czarnej kawie; po czym widząc, że z tym Sardanapalem nie ma (nic) do czynienia, wróciłem do obozu"130.“(11)